Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Więcej za śmieci

19-10-2017, 21:41 admin

Prawie 7 mln zł trzeba będzie dołożyć w tym roku z budżetu Rudy Śląskiej do systemu gospodarki odpadami. Tak wysokie koszty są efektem tego, że obowiązująca obecnie w mieście opłata śmieciowa jest zbyt niska w stosunku do cen rynkowych i poziomu segregacji przez mieszkańców. Z tego powodu podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta podniesiono stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów. Od nowego roku za śmieci segregowane trzeba będzie miesięcznie zapłacić o 2,5 zł więcej niż teraz, czyli 14,50 zł od osoby. Pomimo zmiany władze Rudy Śląskiej będą w dalszym ciągu dopłacać do systemu około 3,5 mln zł, bo żeby miasto wyszło „na zero”, to mieszkańcy musieliby zapłacić aż 17 zł.

– Doskonale wiemy, jaka jest sytuacja większości rudzkich rodzin, dlatego nie chcemy wprowadzać aż tak drastycznej podwyżki. Będziemy w dalszym ciągu dopłacać do gospodarki odpadami, ale na akceptowanym dla budżetu miasta poziomie, który wynosi około 3,5 mln zł – komentuje prezydent Grażyna Dziedzic. – Zawsze będzie się to jednak odbywało kosztem jakichś innych zadań, bo żeby wygospodarować te pieniądze, trzeba obcinać pozostałe wydatki bieżące – dodaje.

Z roku na rok władze Rudy Śląskiej dokładają do śmieci coraz większe pieniądze. Przykładowo w 2014 roku było to niespełna 400 tys. zł, a w tym roku będzie to już prawie 7 mln zł. - Koszty obsługi systemu śmieciowego są coraz wyższe – podkreśla wiceprezydent Krzysztof Mejer. – W tym roku za wywóz i zagospodarowanie odpadów musimy zapłacić wykonawcy ponad 23 mln zł, czyli o 40% więcej, niż trzy lata temu - dodaje. Dla porównania w 2014 roku cena za odbiór 1 tony odpadów wynosiła niecałe 280 zł, a w tym roku jest już ponad 480 zł.

Podwyżka ceny przez firmę wynika między innymi z tego, że na początku funkcjonowania systemu na nowych zasadach ustawowych śmieci zmieszanych nie trzeba było w 100% wywozić do Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. W zeszłym roku się to zmieniło i trzeba je tam oddawać w całości. – W ofertach na odbiór i zagospodarowanie odpadów firmy śmieciowe muszą uwzględniać cenę, którą trzeba zapłacić za wywiezienie nieposortowanych śmieci do RIPOK-a, co jest droższe niż zagospodarowanie odpadów posegregowanych. Gdyby zatem mieszkańcy w większym stopniu sortowali śmieci, to koszt obsługi systemu byłby niższy, a to z kolei przełożyłoby się na niższą opłatę śmieciową – zauważa.

Obecnie w Rudzie Śląskiej miesięczna stawka za śmieci segregowane wynosi 12 zł od osoby oraz 20 zł od osoby w przypadku, jeżeli odpady nie są sortowane. Ta druga kwota to tzw. stawka karna, ale z jej wymierzeniem miasta w całej Polsce mają olbrzymi problem. - Chodzi o to, że śmieci nie są segregowane w głównej mierze przez lokatorów bloków i kamienic, a to oznacza, że karę trzeba by naliczyć wszystkim mieszkańcom budynku, bo trudno udowodnić, który mieszkaniec czy rodzina nie stosuje się do swoich obowiązków – komentuje wiceprezydent Mejer. Naliczenie kary wiązałoby się zatem z zastosowaniem „odpowiedzialności zbiorowej” i skutkowało tym, że osoby segregujące odpady zostałyby ukarane za swoich sąsiadów, którzy nie sortują śmieci. – Ustawa daje nam taką możliwość, ale będziemy po nią sięgać dopiero w ostateczności – zastrzega Mejer. Kara dla osób niesegregujących śmieci może być dotkliwa, bo miesięczna stawka dla takich mieszkańców będzie wynosić od przyszłego roku aż 29 zł, czyli o 9 zł więcej niż teraz. – Pamiętajmy, że segregacja to nasz ustawowy obowiązek i nie ma możliwości wyboru, czy się chce to robić, czy nie. Po prostu trzeba. Jeżeli ktoś się nie stosuje do przepisów drogowych, to też musi przecież zapłacić mandat – zauważa Mejer.

„Śmieciowy problem” będzie jeszcze większy w następnych latach, ponieważ co roku zwiększają się wymagane poziomy recyklingu odpadów w zakresie papieru, szkła, metali i tworzyw sztucznych. W 2013 roku, kiedy wszedł ustawowy obowiązek segregacji, próg ten wynosił 12%. Wraz z każdym kolejnym rokiem poziom ten zwiększał się o 2%, co oznacza, że w roku 2017 trzeba będzie wysegregować 20% wspomnianych wyżej rodzajów odpadów. W kolejnych trzech latach wymogi odnośnie segregacji papieru, szkła, metalu i tworzyw sztucznych będą jeszcze bardziej restrykcyjne, bo poziom ich wymaganego recyklingu co roku będzie zwiększał się o 10%. I tak w 2018 roku trzeba będzie wysegregować 30% tych odpadów, w 2019 roku 40%, a w 2020 roku aż 50%.

Problem w tym, że znaczna część mieszkańców albo w ogóle nie sortuje śmieci, albo robi to nieprawidłowo. Z tego też powodu w 2017 roku Ruda Śląska może nie osiągnąć obowiązkowych 20% recyklingu. – Kary pieniężne za nieosiągnięcie wymaganych poziomów to około 77 tys. zł za każdy brakujący 1% - tłumaczy wiceprezydent Krzysztof Mejer. - Jeżeli mieszkańcy nie zwiększą segregacji odpadów, to w 2020 roku będziemy musieli zapłacić prawie 2,4 mln zł kary, a to będzie musiało zostać uwzględnione w opłacie śmieciowej. Dlatego też z początkiem przyszłego roku ruszymy z szeroką kampanią edukacyjną. Mamy też w zanadrzu kilka innych pomysłów, jak zwiększyć segregację, ale jeszcze przyjedzie czas, żeby o nich mówić – dodaje.

Problemu niewystarczającej segregacji śmieci nie rozwiązuje nawet to, że miejskie służby komunalne stale zwiększają liczbę pojemników do segregacji. Dla porównania w 2012 roku na terenie miasta było ustawionych nieco ponad tysiąc dzwonów, kubłów i siatek do sortowania, a obecnie jest ich prawie 2,5 tys. – Możemy dostawić jeszcze maksymalnie 500 pojemników, ale więcej już nie da rady, bo po prostu nie ma ich gdzie ustawiać – tłumaczy Mejer.

W 2016 roku w Rudzie Śląskiej zebrano prawie 55 tys. t śmieci, w tym prawie 39 tys. t odpadów zmieszanych. W tym okresie wysegregowano ok. 680 t papieru i tektury, ponad 900 t opakowań z tworzyw sztucznych, 6 t opakowań z metali, 1,7 t opakowań wielomateriałowych, 1,2 tys. t szkła, prawie 4,6 tys. t gruzu oraz ok. 5,8 tys. t biomasy. Do tego dochodzą jeszcze m.in. odpady wielkogabarytowe, takie jak meble, a także elektroodpady czy baterie i przeterminowane leki.

Źródło: UM Ruda Śląska


Komentarze