Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Radni bronią okulistyki

23-02-2012, 20:12 Administrator WR

Z apelem o ponowne przeanalizowanie konkursu na świadczenie usług okulistycznych w 2012 r. przez Szpital Miejski w Rudzie Śląskiej, zwrócili się dziś do ministra zdrowia, Bartosza Arłukowicza, rudzcy radni. Placówka jest jedną z czterech w województwie śląskim, która nie otrzymała kontraktu na prowadzenie oddziału okulistycznego.

 

W przyjętej dziś rezolucji radni wyrazili swoje niezadowolenie z decyzji Narodowego Funduszu Zdrowia i zaniepokojenie sytuacją wielu rudzian, często w starszym wieku, którzy będą musieli szukać opieki okulistycznej w innych miastach. Podkreślili, że atutem rudzkiego szpitala jest interdyscyplinarność, zapewniająca pełen komfort pacjentom cierpiącym na schorzenia z pogranicza wielu specjalności medycznych. Radni zwracają również uwagę na znakomite wyposażenie rudzkiego oddziału okulistycznego, pozwalające mu na świadczenie usług medycznych na poziomie najlepszych ośrodków w kraju.

 

Przyczyną rezolucji Rady Miasta są ogłoszone przez Narodowy Fundusz Zdrowia pod koniec stycznia wyniki konkursu ofert na świadczenie usług w zakresie okulistyki. Szpital Miejski
w Rudzie Śląskiej znalazł się wśród placówek, które nie dostały kontraktu, obok Szpitala Wielospecjalistycznego w Gliwicach, Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie oraz NZOZ
w Pszczynie. W efekcie od 1 lutego rudzki oddział okulistyczny nie przyjmuje pacjentów.

 

Dr Sławomir Święchowicz, prezes Szpitala Miejskiego Sp. z o.o. w Rudzie Śląskiej, złożył odwołanie do Narodowego Funduszu Zdrowia. Na jego rozpatrzenie trzeba jednak poczekać do 1 marca, ponieważ NFZ przedłużył termin rozpatrywania odwołań z 7 do 30 dni. – Walczymy. Staramy się zrobić wszystko, aby okulistyka wróciła do Rudy Śląskiej – zapewniał radnych prezes szpitala.

 

Wiele kontrowersji podczas sesji Rady Miasta wzbudziło wystąpienie poseł Danuty Pietraszewskiej, która jako powód nieuzyskania przez szpital kontraktu podała źle wypełniony wniosek konkursowy. Szpital miał podobno nie wpisać do wniosku sprzętu medycznego, którym dysponuje oraz miał jedne z najwyższych stawek za świadczone
na „okulistyce” usługi. Prezes szpitala wyjaśnił zebranym, że wniosek był dobrze wypełniony. Podkreślił, że w złożonych w NFZ dokumentach znalazł się cały sprzęt, jakim oddział okulistyczny dysponuje. Zwrócił natomiast uwagę na inną kwestię. – Tegoroczny konkurs był inny niż poprzednie. To nie był konkurs na leczenie chorego pacjenta, tylko na leczenie chorego oka. Nikt nie brał pod uwagę, czy pacjent będzie miał kompleksową opiekę. Prywatna lecznica ma okulistykę i niewiele poza tym. U nas 80 procent operowanych pacjentów było obciążonych schorzeniami wymagającymi stałej konsultacji innych specjalistów – tłumaczy dr Sławomir Święchowicz.

 

Prezes szpitala podkreślił również, że w tym roku podczas kontraktowania świadczeń okulistycznych nie brano pod uwagę jakości usług na zgłoszonych oddziałach i po raz pierwszy nie przyznawano punktów za ciągłość leczenia. Wyraził również zdziwienie,
że wśród 11 podmiotów, które otrzymały kontrakty, większość nie posiadała dodatkowego obowiązkowego ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych. – Ustawodawca narzucił taki obowiązek na szpitale od 1 stycznia tego roku. Ubezpieczenie od zdarzeń medycznych kosztowało nas 340 tys. zł. Za te pieniądze moglibyśmy wzbogacić ofertę o nowy sprzęt
i uzyskać ponad 20 dodatkowych punktów w konkursie. Wierzę jednak, że prawo obowiązuje wszystkich, również w zakresie tego ubezpieczenia
– tłumaczył.


źródło: UM


Komentarze