Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

PRACA PRZY PARKU WRE

09-01-2012, 20:12 Robert Dłucik

Mają 40 metrów długości i ważą 15 ton. To dźwigary – czyli potężne drewniane konstrukcje, na których opierać się będzie dach parku wodnego w Dolinie Kłodnicy. Trwa właśnie ich montaż.

Na placu budowy pracuje obecnie ponad 150 osób, kiedy zaczną się prace wykończeniowe – liczba ta wzrośnie do ponad 200. Robotnicy pracują na trzy zmiany, dzień i noc.

 - Cieszymy się, że w tej chwili pogoda jest tak korzystna dla budowlańców, chociaż na pewno mniej korzystna dla narciarzy. Przed nami jeszcze niewiadoma w postaci najbliższych dwóch miesięcy. Zobaczymy, czy zima w tym roku całkowicie odpuści, czy też praca w ciężkich warunkach dopiero przed nami. Liczymy jednak na to, że będzie w tym roku łagodnie – mówi Sławomir Kamiński, wiceprezes zarządu spółki Park Wodny w Rudzie Śląskiej.

Dach aquaparku podtrzymywać będzie 40 dźwigarów głównych oraz 60 mniejszych. Do ich montażu sprowadzono specjalny na budowę, trzydziestotonowy dźwig. Zresztą transport potężnych kloców drewna z północy Polski do Rudy Śląskiej był nie lada wyzwaniem. – Dźwigary przewożono nocą, kiedy jest mniejszy ruch. Trasa przejazdu była wytyczona w porozumieniu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Samochody – długości 50 metrów - jechały w specjalnym konwoju z pilotami – wspomina Sławomir Kamiński.

Po zakończeniu montażu dźwigarów, jeżeli pogoda na to pozwoli, budowlańcy przystąpią do montażu folii teflonowej. Folia przepuszcza promienie UV, dzięki czemu wewnątrz obiektu będziemy mogli korzystać nie tylko z wodnych, ale również słonecznych kąpieli. – To będzie jeden z wyznaczników oryginalności rudzkiego parku wodnego – mówi wiceprezes Kamiński.

W aquaparku zostanie również zastosowane inne nowatorskie rozwiązanie – system kogeneracji. – To rozwiązanie wręcz stworzone dla takich miejsc jak parki wodne. System powtórnie przetwarza energię i dodatkowo „efektem ubocznym” tego przetwarzania jest produkcja energii elektrycznej. Dzięki zastosowaniu kotłowni kogeneracyjnej zaoszczędzimy nawet milion złotych rocznie – tłumaczy Sławomir Kamiński.

Równolegle z montażem dachu rozpoczęły się roboty instalacyjne, mniej efektowne, ale bardzo ważne dla funkcjonowania parku wodnego. W pomieszczeniach technicznych budowlańcy poprowadzą tysiące metrów kabli i rur.

21 marca – a więc pierwszego dnia kalendarzowej wiosny - władze spółki chcą podać do publicznej wiadomości datę oficjalnego otwarcia parku wodnego. – Chcemy, żeby stało się to w pierwszej połowie roku, ale dla nas priorytetem jest to, by obiekt został zrealizowany porządnie, zgodnie ze sztuką budowlaną. Kiedy będzie raz już otwarty - ma codziennie służyć mieszkańcom Rudy Śląskiej oraz całej aglomeracji. Poza nielicznymi wyjątkami, park wodny będzie działał siedem dni w tygodniu od 6.00 do 23.00, trudno więc później mówić o zamknięciu go na okres remontów, czy poprawek. Ma być zrobiony dobrze na samym początku i na to kładziemy największy nacisk – zapewnia Sławomir Kamiński. 


Komentarze