Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Potrzebna pomoc

11-08-2017, 09:29 Arkadiusz Wieczorek

– Kochani, potrzebna Wasza pomoc w wysłaniu naszych rudzkich dzieciaczków do szkoły – tymi słowami Fundacja Przyjaciół Świętego Mikołaja zachęca do kolejnej organizowanej przez siebie akcji. Tym razem członkowie organizacji zbierają przybory szkolne.

– Zbieramy przybory do szkoły: plecaki, kredki, zeszyty, farbki, kleje, nożyczki i wszystko co może być przydatne w szkole – mówi Aleksandra Poloczek, założycielka fundacji. – Z tych darów zrobimy wyprawki dla najbiedniejszych dzieciaków, żeby każdy maluch z radością szedł do szkoły, uczył się i dzięki temu kiedyś był fajnym dorosłym – dodaje. 

Jest wiele rodzin, które nie dają rady wyposażyć najmłodszych. By ich wesprzeć, robiąc zakupy dla swojej pociechy, możemy wrzucić do koszyka np. jeden zeszyt więcej i dzięki temu wspólnie przygotować do rozpoczęcia nowego roku szkolnego dzieciaki, których rodzice nie mogą sobie na to pozwolić. Fundacja zbiera przybory szkolne do końca wakacji. Przybory przekazać można w siedzibie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Nowym Bytomiu lub poprzez naszą redakcję. Zbiórka szkolnych przyborów odbędzie się także podczas festynów „Po sąsiedzku”. Najbliższa okazja, żeby to uczynić, będzie już w piątek 11 sierpnia na plantach w Kochłowicach oraz 15 sierpnia na parkingu przed Aquadromem.

Podczas imprez organizowanych przez miasto Ruda Śląska będzie też okazja do pomocy Kamilowi Pielokowi. Mały mieszkaniec naszego miasta potrzebuje sprzętu rehabilitacyjnego. Kamil Pielok to półtoraroczny rudzianin, który urodził się z wrodzoną wadą mózgu, Gładkomózgowiem Typu 1. Konsekwencją tej wady jest lekooporna Padaczka Zgięciowa pod postacią Zespołu Westa, poważna wada wzroku oraz skrajnie niskie napięcie mięśniowe. To wszystko sprawia, że Kamilek jest dzieckiem leżącym i opóźnionym w rozwoju psychoruchowym. Każda złotówka wrzucona do puszki przybliży małego Kamila do celu. – Rehabilitacja już przynosi efekty, ale przed maluchem jeszcze sporo pracy. Dzięki pomocy Kamil być może kiedyś usiądzie, stanie o własnych siłach i powie choćby jedno słowo. Dla takich chwil warto pomagać dlatego wierzę, że i tym razem mieszkańcy miasta nie zawiodą i chętnie przyłączą się do akcji – mówi Aleksandra Poloczek.


Komentarze