Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Każdy mieszkaniec jest partnerem do rozmów

27-09-2017, 10:46 Joanna Oreł

– Jesteśmy u progu jesiennej tury spotkań z mieszkańcami. Ale najpierw podsumujmy tę wiosenną. Podczas poprzedniej edycji nie brakowało tematów trudnych, dotyczących m.in. budowy Ekologicznego Centrum Odzysku Energii, terenów po elektrowni Halemba, czy rewitalizacji ulicy Janasa...

– Nie boimy się trudnych tematów. Dlatego właśnie organizujemy te spotkania – robimy je po to, by dyskutować o wszystkich, nawet tych najbardziej drażliwych sprawach. Wszyscy mają prawo mieć swoje zdanie, a także oczekiwania wobec władz miasta. Czasem jest jednak tak, że część mieszkańców opowiada się za jednym rozwiązaniem, a część za zupełnie innym. Wtedy musimy zastanowić się, jak to rozwiązać, czy przeprowadzić konsultacje społeczne, żeby te oczekiwania pogodzić. Tak było m.in. w przypadku koncepcji rewitalizacji ulicy Janasa, gdzie mieszkańcy i przedsiębiorcy podzielili się na tych, którzy chcieli w tym miejscu deptaku i tych, którzy chcieli zachować całkowitą przejezdność jezdni. Ostatecznie będziemy realizować ten drugi wariant, bo znaczącą przewagą zwyciężył w głosowaniu.

- W przypadku zagospodarowania terenów po elektrowni Halemba mieszkańcy nie mieli takich dylematów i byli zdecydowanie jednomyślni w swoim sprzeciwie przeciwko budowie betoniarni…

- To nie był nasz pomysł, ale inicjatywa prywatna. Ten problem jest już jednak rozwiązany, bo wydaliśmy negatywną decyzję środowiskową dla tej inwestycji. Chcemy, aby te tereny zostały przeznaczone w przyszłości pod zabudowę domów.

- A co z Ekologicznym Centrum Odzysku Energii?

-. Zdecydowana większość rudzian akceptuje zasadność budowy spalarni odpadów na terenie Rudy Śląskiej. Planowana instalacja jest oficjalnie sklasyfikowana przez Unię Europejską jako odnawialne źródło energii i dzięki temu będziemy mogli utworzyć w Rudzie Śląskiej tzw. Klaster Energii. To z kolei da nam możliwość ubiegania się o dodatkowe środki unijne na rozwój infrastruktury energetycznej, czy na modernizację źródeł energii oraz budowę nowych instalacji fotowoltaicznych. Co jednak najważniejsze, powstanie spalarni oznacza możliwość wprowadzenia w mieście tańszej energii, na czym bezpośrednio skorzystają mieszkańcy. Liczymy także na to, że uda nam się skutecznie walczyć z niską emisją.

- W jaki sposób?

- Jeżeli mieszkańcy będą mieli do dyspozycji tańszą energię, to z pewnością będzie im się opłacało ogrzewać domy energią elektryczną, a nie węglem, który jest źródłem niskiej emisji.

– To już trzynasta edycja spotkań z mieszkańcami. Czego wzajemnie nauczyliście się przez ten czas?

Te spotkani są przede wszystkim niezłą lekcją samorządności. Mieszkańcy są na nich bardzo bezpośredni, nie „owijają w bawełnę” i „prosto z mostu” mówią, co im się nie podoba, z czym mają problem. My przyjęliśmy podobną zasadę i od razu mówimy, co jest realne do wykonania, a co nie. Uczciwie podchodzimy do tematu – wyjaśniamy, „co” i „dlaczego” i mieszkańcy to rozumieją. Rozumieją także, że miasto może budować i modernizować wyłącznie na swoim terenie. Jeżeli teren nie należy do nas, to rozmawiamy ze spółdzielniami i coraz częściej dochodzimy do porozumienia. Dzięki temu możemy zrobić coś razem dla dobra naszego miasta.

– Przejdźmy więc do jesiennej tury spotkań...

– Na pewno będziemy rozmawiać o bezpieczeństwie, bo ten temat zawsze żywo interesuje mieszkańców. Nas również. Rozbudowujemy monitoring, pracujemy także w tej chwili nad ideą smart city, czyli tzw. inteligentnego miasta o zrównoważonym rozwoju. Będziemy też poruszać kwestię segregacji odpadów. W przyszłym roku limity w zakresie poziomu segregacji, jakie nas obowiązują, wzrosną z 20 do 30 proc., a my już teraz z trudem osiągamy 20 proc. Natomiast za dwa lata limit ten wzrośnie do 40 proc. Jeżeli nie będziemy spełniać norm, to czekają nas surowe kary, czyli ok. 1,5 mln zł rocznie, a już teraz do systemu gospodarowania odpadami dokładamy ponad 3 mln zł. Jeżeli nie poradzimy sobie z tym, to będziemy niestety musieli zwiększyć opłatę śmieciową. Kolejny wątek, już bardziej przyjemny, dotyczy opracowania Strategii Promocji Miasta, w którą chcemy włączyć mieszkańców.

– Mamy rok przedwyborczy. Można więc spodziewać się pytań, dotyczących tego, czego nie udało się zrobić. Na jakim etapie jest projekt wprowadzenia bezpłatnej komunikacji w Rudzie Śląskiej?

– Kiedy rozmawialiśmy z KZK GOP na początku kadencji, usłyszeliśmy że wprowadzenie bezpłatnej komunikacji w Rudzie Śląskiej jest możliwe. Później nam to utrudniono. Zagrożono, że jeżeli zaczniemy tworzyć wewnętrzny system bezpłatnej komunikacji, to zostaniemy wyrzuceni ze wspólnego systemu komunikacji. Efekt byłby taki, że mielibyśmy problem z połączeniami komunikacyjnymi z innymi miastami. Teraz jesteśmy w nieco innej rzeczywistości, bo ustawowo powołany został do życia związek metropolitalny, o który miasta naszego regionu walczyły przez wiele lat. Mamy już też nowe władze metropolii, z którymi rozmawiamy na temat wprowadzenia bezpłatnej komunikacji dla uczniów szkół średnich w całej aglomeracji. Byłby to początek darmowej komunikacji w mieście, na którym nie chcielibyśmy jednak poprzestać. Z mojego programu wyborczego sporo tematów udało się już jednak zrealizować – mamy nowy stadion lekkoatletyczny, zrewitalizowany Burloch, praca na budowie trasy N-S wre, powstają kolejne mieszkania... Gdyby opozycja nie zablokowała podczas sesji Rady Miasta wprowadzenia w naszym mieście programu dofinansowań do biletów miesięcznych dla uczniów, to i temat bezpłatnej komunikacji mielibyśmy już częściowo od ponad roku rozwiązany.

- Czego jeszcze możemy się spodziewać w najbliższym czasie?

– Nadal naszym priorytetem jest budowa dróg. Poza tym budujemy kolejne mieszkania. W trakcie realizacji jest projekt modernizacji placówek oświatowych, zostało nam jeszcze osiem szkół. Już teraz możemy powiedzieć o tym, że na przełomie roku zamierzamy ogłosić konkurs na zagospodarowanie nieruchomości w pobliżu ul. 1 Maja i trasy N-S. Chcemy stworzyć w mieście miejsce, do którego przyjeżdżaliby nie tylko rudzianie, czy mieszkańcy metropolii, ale także z całej Polski. Jeżeli pozytywnie uda się rozstrzygnąć konkurs to już w przyszłym roku zaczniemy realizację tego śmiałego przedsięwzięcia. Jedną z opcji jest oczywiście budowa oceanarium, ale być może będzie to jeszcze inna, ciekawsza inwestycja. Ponadto w przyszłym roku chcielibyśmy ogłosić międzynarodowy konkurs architektoniczny na zagospodarowanie oraz adaptację Wielkiego Pieca przy Hucie Pokój, tak by stał się on obiektem turystycznym. Jest to jeden z najlepszych postindurstrialnych zabytków w Polsce. Jeżeli chodzi o Nowy Bytom, to mamy także przygotowaną koncepcję rewitalizacji tej dzielnicy. W ramach niej wyremontowane oraz zagospodarowane zostaną budynki Florianki, powstaną dodatkowe parkingi, a samo centrum wypięknieje. Moim celem jest także to, aby w Nowym Bytomiu powstawało coraz więcej kawiarenek oraz restauracji, więc szykuje się naprawdę ciekawa koncepcja. Z kolei Traktem Rudzkim zamierzamy połączyć Nowy Bytom i Wirek, a na Chebziu w budynku dworca kolejowego, powstaje Stacja Biblioteka. Myślimy także w kategoriach metropolii. W ideę tę wpisuje się niedawno powstały stadion lekkoatletyczny, który jest świetnym zapleczem zarówno treningowym, jak i w zakresie współorganizacji oraz wsparcia międzynarodowych imprez lekkoatletycznych.

– Wróćmy do zbliżającego się roku wyborczego. Będzie Pani kandydowała po raz trzeci?

– tak, będę startowała na stanowisko prezydenta. Mamy rozpoczętych i zaplanowanych tak dużo projektów i inwestycji, że chciałabym je wszystkie móc zrealizować. Dlatego w gronie moich współpracowników ustaliliśmy, że wystartuję w przyszłorocznych wyborach samorządowych.

- Dziękuję za rozmowę i życzę owocnych spotkań dzielnicowych.


Komentarze