Facebook
Aktualny numer

Najlepszy tygodnik i portal społeczno-kulturalny w Rudzie Śląskiej

Dziś słodkie święto!

12-04-2012, 09:13 Robert Dłucik

Poprawia nastrój, dodaje energii, zawiera w sobie wiele wartości odżywczych. Co to takiego? Czekolada. Dziś każdy powinien sięgnąć chociaż po jedną kostkę. 12 kwietnia obchodzony jest bowiem jako Światowy Dzień Czekolady.

Może być gorzka, biała, mleczna, deserowa. Półki każdego sklepu spożywczego oferują dziesiątki rodzajów czekolad kuszących smakiem. Podaje się ją również w kawiarniach w formie gorącego napoju.

Pierwszymi smakoszami czekolady byli Majowie. Uprawiali oni kakaowce, których owoce poddawali fermentacji, prażyli i mielili. Mieszając zmielone kakao z wodą, mąką kukurydzianą, miodem i chili sporządzali napój zwany xocolatl przeznaczony głównie dla królów, arystokracji i uczestników obrzędów religijnych. Czekolada, uważana za przysmak bogów, była otaczana szczególną czcią i pełniła istotną rolę podczas odprawiania świętych rytuałów. Obyczaj picia gorzkiego napoju był również ważnym punktem uroczystości zaręczynowych, podobnie jak dzisiejsze picie szampana.

Za odkrycie Majów uważa się też czekoladę z pianką. Uzyskiwali ją przelewając płyn z naczynia do naczynia bądź mieszając go energicznie specjalnym patyczkiem w dzbanku zakończonym długą wąską szyjką zapobiegającą wylewaniu. Dopuszczali spożywanie napoju zarówno na gorąco jak i na zimno. Dokładne receptury na przyrządzanie i przyprawianie czekolady oraz opisy wszelkich rytuałów z nią związanych pozostawili Majowie w tak zwanych Kodeksach- wielokolorowych zwojach i manuskryptach zapisanych złożonym pismem hieroglificznym.

Zwyczaje Majów przejęli Aztekowie. Cenili oni ziarna kakaowe tak wysoko, że uczynili z nich swoją monetę obiegową. Toteż picie czekolady stało się luksusem i rozrzutnością, na którą mało kto mógł sobie pozwolić. 100 ziaren równało się dziennemu wynagrodzeniu tragarza lub też cenie jednego niewolnika. Królika na obiad można było nabyć już za 10 ziarenek kakaowca.

Spośród Europejczyków jako pierwszy odkrył czekoladę Krzysztof Kolumb. Jednak dopiero legendarny hiszpański konkwistador Ferdinand Cortez dostrzegł w niej szansę na „żyłę złota”.

Poszukiwacz legendarnego Eldorado spostrzegł, iż: „Garnuszek kakao daje żołnierzowi wigor na cały dzień.” i postanowił zainwestować w uprawę nowego, brązowego złota. Przez kilka lat zakładał plantacje na wszystkich podbitych terytoriach, tj. w Meksyku, Ekwadorze, Wenezueli, Peru, na Jamajce i Haiti.W roku 1528 przywiózł pierwsze ziarna kakao do ojczyzny.

Co ciekawe: początkowo Europejczycy uważali napój z roztartych ziaren kakaowych za obrzydliwy, jednak gdy hiszpańscy mnisi opracowali nową receptę na jego przyrządzanie, dodając do zmielonych na pył nasion cukier i znany na kontynencie cynamon i anyż oraz wyłącznie ciepłą wodę- czekolada stała się przepysznym, cudownie aromatycznym smakołykiem, na którego punkcie zwariowała cała Hiszpania. Nowa moda rozpowszechniła się do tego stopnia, iż filiżanką gorącej czekolady umilano sobie nawet dłużące się kościelne nabożeństwa.

Przełom nastąpił w 1828r., kiedy duński chemik Konrad Jan van Houten wynalazł metodę oddzielenia masła kakaowego od reszty masy. Otrzymał w ten sposób produkt sypki, odtłuszczony i łatwo rozpuszczalny w mleku. Następnym krokiem było wyprodukowanie suchej tabliczki czekolady przez Cadbury’s. W 1879r. szwajcarski cukiernik Rudolphe Lindt wynalazł konchę [od greckiego. konche=muszla] -urządzenie mieszające składniki tak, by zniknął cierpki smak a masa nabrała aksamitnej konsystencji i mogła rozpływać się w ustach. Inny Szwajcar- Henri Nestle wpadł na pomysł, by pomieszać kakao z mlekiem w proszku i tak powstała znana do dziś i powszechnie lubiana czekolada mleczna. Rodzynki, orzechy i migdały w słodkim przysmaku zawdzięczamy Włochom, natomiast kolorowo opakowane bombonierki uważa się za wynalazek Belgów.

Smacznego!


Komentarze